Polityka Świat

Bandycki Izrael strzela do cywilów, bo Żydzi są bezkarni

Jeszcze kilka miesięcy temu Jarosław Kaczyński w przemówieniu powiedział, że Izrael jest „wielkim państwem i cudem”. W trakcie trwającego w piątek pokojowego protestu w Strefie Gazy, wojsko tego „wielkiego państwa i cudu” zaczęło strzelać do nieuzbrojonych cywilów. Zginęło przynajmniej 31 Palestyńczyków, a tysiące są rannych.

We wszystkich światowych mediach zaczęto pisać, że doszło do „starcia” – nie egzekucji, bo jak wiadomo, nie ma znaczenia jakie są fakty – liczy się tylko ich percepcja.

Ale Jarosław Kaczyński nie jest odosobniony w swojej bańce przeczywistości narzuconej przez media – większość polskiego społeczeństwa żyje w całkowitej nieświadomości tego, jakim zbrodniczym państwem jest ten sztuczny twór, wzniesiony na kłamstwach, oszustwach i terroryzmie, zwany, tfu, Izraelem.

Gaza jest największym współczesnym gettem – ludzie tam mieszkający żyją w ciągłym strachu i niewoli – kontroluje się ich na każdym kroku, poniża, krzywdzi, ogranicza w każdym aspekcie życia, nawet w dostępie do wody. Niedawno pisałam o tym, że na dzień przed rozpoczęciem roku szkolnego Izrael rozebrał palestyńskim i beduińskim dzieciom szkoły. Po co? Po to by upodlić, nawet dzieci – by odebrać im ostatni element normalności.

Taka jest codzienna rzeczywistość Palestyńczyków – każdy twój ruch może skończyć się torturami w więzieniu – nie ma znaczenia czy jesteś starszą kobietą, kaleką czy dzieckiem. Żydowscy żołnierze są specjalnie szkoleni, by strzelać do Palestyńczyków pod byle pretekstem tak by jak najbardziej okaleczyć – najlepiej w narządy płciowe lub głowę. A dostać możesz za tak wielkie przewinienia jak próba pójścia na plażę, czy pogrzeb zabitego wcześniej przez Żydów kolegi. Taka jest polityka najeźdźcy zwanego „wielkim państwem i cudem„. Co kilka lat Izrael zrzuca bomby na bezbronną ludność cywilną, bo jak mówią Żydzi raz na jakiś czas „trzeba skosić trawnik„.

Minister Obrony Izraela – Avigdor Liberman pytany o uzasadnienie decyzji o otwarcia ognia w kierunku niewinnych protestujących odparł, że „nikt w Gazie nie jest niewinny”. Według izraelskiego ministra można by więc w Gazie wystrzelić wszystkich – takie to wielkie państwo i cud.

Wszystko to ma miejsce, bo żydowscy zbrodniarze są bezkarni. Wyprali gojom mózgi swoim mitem „wiecznej ofiary” i nieustannie pompują go w umysły przez media, a kiedy ktokolwiek ma odwagę im się sprzeciwić, podnoszą lament o antysemityzmie, holokauście i 6 gorylionach.

„Powiedz mi kogo nie wolno Ci krytykować, a powiem Ci kto Tobą rządzi” – Wolter

Nie inaczej jest i tym razem. Brytyjski polityk – Jeremy Corbyn w niedawnej wypowiedzi ujął się za Palestyńczykami – mówiąc, że nie można milczeć, kiedy Izrael do nich strzela. Jak skomentował to nasz naczelny pomazaniec na stanowisku przyjaciela narodu polskiego – Jonny Daniels? Nazwał go „niczym więcej jak uprzedzonym antysemitą”.

Czyli nihil novi, stara śpiewka. Ci sami ludzie, którzy w temacie ustawy IPN krzyczeli „ma wolność słowa!” – teraz bez mrugnięcia okiem przyzwalają na zabijanie osób z wolności słowa korzystających. To samo plemię, co chce wykraść z Polski majątki Żydów zmarłych w trakcie IIWŚ nie pozostawiwszy spadkobierców – teraz bezprawnie zasiedla Zachodni Brzeg Jordanu wysiedlając stamtąd siłą i groźbą Palestyńczyków. Te same łajzy, które roszczą sobie prawo do ziemi faktem, że ich przodkowie tam byli rzekomo – hen dawno, przed wiekami – odmawiają „prawa powrotu” tym, których wojna niedawno stamtąd wygnała.

„Jeśli nie będziesz ostrożny, to gazety sprawią, że znienawidzisz ludzi uciskanych, a pokochasz tych, którzy uciskają” – Malcolm X