Media Polityka Świat Wikileaks

Bujda niusy i postprawda w natarciu

Ostatnich kilka miesięcy obnażyło jak bardzo zakłamane są media głównego nurtu – że zamiast informować o tym co ważne, są narzędziem szerzenia kłamstw i propagandy. Nie chodzi tu wcale o osobę Donalda Trumpa – bo można się z nim w większym lub mniejszym stopniu zgadzać lub nie – chodzi o te wyświechtane hasła, którymi dziennikarze tak chętnie rzucają atakując alternatywne źródła informacji, jak „rzetelność”, „obiektywizm”, ” dążenie do prawdy” czy „standardy dziennikarskie”. Gdzie one były, kiedy wszystkie media zgodnie milczały o skandalach ujawnionych przez Wikileaks? Gdzie się podziały, kiedy zamiast o tym co istotne, przetaczały niezweryfikowane bujda niusy tylko i wyłącznie dlatego, że pasowały im one do przyjętej narracji i uderzały w oponenta Hillary Clinton?

Skończył się czas, kiedy media mają monopol na rozpowszechnianie informacji – a skoro nie potrafią one swoich zadań wykonywać rzetelnie i tym samym nie są w stanie być wiarygodne – to ich miejsce zastąpią Ci, którzy potrafią to robić lepiej. Nie ma się co łudzić, że media głównego nurtu zmienią swoją linię działania – bo ich głównym źródłem finansowania wciąż nie są zwykli ludzie, a wielcy globaliści – stąd materiały w mediach publikowane mają realizować ich cele – nie cele nas – odbiorców.

Więcej na ten temat w tekście „Umarły media, niech żyją media!” na przeczywistość.pl : http://przeczywistosc.pl/umarly-media-niech-zyja-media/