Polityka Świat

Desperacka walka rządu hiszpańskiego z Katalończykami

Referendum w sprawie odłączenia się Kataloniii od Hiszpanii przewidziane jest już na 1 października – i im bliżej tej daty, tym bardziej zdesperowany jest rząd hiszpański, by do głosowania nie dopuścić. Skonfiskowano już karty do głosowania, zamknięto strony internetowe informujące o zbliżającym się referendum, aresztowano kilkunastu katalońskich urzędników, a nawet zawieszono finansową autonomię regionu.

„- Nigdy wcześniej nakazy sądowe nie były wydawane i realizowane tak szybko. Katalońskie służby, lokalna policja w Barcelonie i katalońścy „Mossos” w pełni współpracują z władzami centralnymi.(…) Madryt przejął też kontrolę nad finansami autonomii. Wcześniej upłynęło ultimatum postawione w piątek przez rząd Mariano Rajoya, którzy żądał odwołania głosowania. Zgodnie z zapowiedzią premiera, Madryt zdecydował się użyć „wszelkich dostępnych środków”, aby zapobiec referendum uznanemu za nielegalne.

– Jak dotąd widać, że plan jest mniej więcej taki: odciąć nacjonalistów od pieniędzy i danych osobowych potrzebnych do utworzenia list wyborczych, w ten sposób blokując im legalną możliwość dostępu do nich. A gdy po nie sięgną, sądzić ich za to, zamiast za zdradę czy podburzanie do secesji – mówi były hiszpański oficer.”

Unijni obrońcy demokracji, jeszcze niedawno tak zatroskani sytuacją w Polsce, jednak siedzą cicho, jakoś nie martwią ich dyktatorskie zapędy Rajoya – dlaczego?

Źródło: https://www.wp.pl/?paid=6168146777855617&service=wiadomosci.wp.pl