Polityka Świat

Izrael grozi zbombardowaniem pałacu Assada

Jest jeden kraj, któremu wybitnie nie na rękę jest porozumienie pokojowe zawarte między Rosją a Stanami Zjednoczonymi o zakończeniu działań wojennych w Syrii. Izrael udaje, że w wojnie tej wcale nie uczestniczy, mimo że w 2013 roku zbombardował budynek syryjskiej technologii obronnej w Jamraya koło Damaszku, w 2016 roku wysłał swe rakiety by zrównały z ziemią międzynarodowe lotnisko w Damaszku, regularnie udzielają pomocy medycznej rannym w walce wojownikom ISIS, a sam Netanyahu został ostatnio przyłapany na przechwałkach, że Izrael uderzył w Syrię „przynajmniej z tuzin razy”.

Ale o tym media głównego nurtu nie napiszą – więc Izrael może dalej udawać, że tylko przygląda się z niepokojem, jakie to straszne rzeczy się dzieją za jego północną granicą.

Jak donoszą zgodnie żydowskie i arabskie media, w trakcie ostatniego spotkania w Sochi między Putinem a Netanyahu poraz kolejny doszło do spięcia. Izrael miał rzekomo zagrozić, że jeśli Iran dalej działać będzie na terenie Syrii to Izrael zbombarduje pałac Bashara al-Assada w Damszku. Co więcej, Bibi Netanyahu miał ostrzec, że jeśli nic się w tej sytuacji nie zmieni, to Izrael już się zatroszczy o to, by porozumienie pokojowe zawarte między Rosją a Stanami zostało zerwane.

Jak zawsze sprawdza się zasada – winny jest ten, kto ma w tym największy interes.

ISIS = Israeli Secret Intelligence Service

Źródło: http://www.zerohedge.com/news/2017-08-29/israel-threatens-bomb-assads-presidential-palace