Media Polska Świat

J.K. Rowling i CNN o międzynarodowym handlu dziećmi pod przykrywką adopcji

Autorka słynnej serii książek dla dzieci o Harrym Potterze zabrała właśnie głos w sprawie handlu dziećmi pod przykrywką adopcji zagranicznych.

Według przytoczonego przez nią raportu CNN „przemytnicy spieniężają biznes jakim jest sieroctwo, dosłownie sprzedając dzieci na zachód. 80% dzieci będących w sierocińcach ma rodziców, którzy ich kochają. Głównym powodem dla którego te maluchy do ośrodków trafiają jest bieda”.

Załączyła też cytat z artykułu:

„Zbyt wielu z nas uważa adopcje zagraniczne jako metodę „ratowania” dzieci. Co gdybyśmy spojrzeli na to z innej strony? Co gdybyśmy postanowili zrobić wszystko co w naszej mocy, by pozwolić tym dzieciom przeżyć życie w rodzinach, które dał im Bóg?
Nie mówię o dzieciach, które zostały odebrane rodzicom ze względu na przemoc czy zaniedbanie, lecz o tych, których rodziców podstępem namówiono do ich oddania. O rodzinach, które myślały, że ta decyzja jest poza ich kontrolą z powodu choroby, biedy, braku dostępu do edukacji, których zastraszono, czy na których wymuszono oddanie dziecka, lub tych, którym wmówiono, że adopcja zagraniczna jest spełnieniem „amerykańskiego snu”.

I uwaga – tu robi się ciekawie. W linkowanym przez J.K. Rowling raporcie CNN „Dzieci na sprzedaż” przedstawione są dwie historie dziewczynek wydanych drogą adopcji zagranicznej z Ugandy do Stanów Zjednoczonych. Jak się okazuje matki dziewczynek zostały oszukane – powiedziano im, że ich córkom postanowiono zasponsorować edukację w Stanach Zjednoczonych, a nie że pozbawi się je praw rodzicielskich, a ich dzieci zostaną adoptowane przez obcych ludzi. Proces adopcyjny obu dziewczynek przeprowadzała agencja EAC – European Adoption Consultants, z którą przez lata współpracował Krajowy Ośrodek Adopcyjny Towarzystwa Przyjaciół Dzieci kierowany przez panią Barbarę Passini. W sprawie działalności EAC w Stanach Zjednoczonych toczy się śledztwo FBI i Departamentu Stanu – kiedy doczekamy się śledztwa w sprawie działalności polskiego ośrodka i pani Barbary Passini?

Ale i to nie wszystko. Niedawno publikowałam na profilu historię małej Izy, którą odebrano spod opieki kochającemu ją rodzeństwu. Sąd uznał, że brat i siostry nie są w stanie się nią zaopiekować, że „nie mają odpowiednich warunków mieszkaniowych”. Dziewczynką (i kilkunastoma innymi polskimi dziećmi znajdującymi się tymczasowo w rodzinach zastępczych) zainteresowała się jakaś fundacja, która to obiecała opłacić jej „kolonie” w Stanach Zjednoczonych.

I co, wciąż uważasz, że handel dziećmi pod przykrywką adopcji zagranicznych jest tylko naszym wymysłem, teorią spiskową? Te same mechanizmy sprzedaży dzieci, jakie przedstawiono w raporcie CNN mają miejsce w Polsce, jak i na całym świecie. Adopcja to wielki, międzynarodowy biznes, w którym towarem są dzieci.

Raport CNN „Dzieci na sprzedaż”- pierwsza część: http://edition.cnn.com/2017/10/13/opinions/adoption-uganda-opinion-davis/index.html?sr=twCNN101417adoption-uganda-opinion-davis1040AMStoryGal

Więcej na temat biznesu adopcyjnego w tekście:
http://przeczywistosc.pl/adopcje-zagraniczne-przemilczany-skandal/