Polityka Świat

Kolejny atak chemiczny w Syrii – cui bono?

Trzy dni temu, we Wschodniej Gucie w Syrii doszło do kolejnego użycia broni chemicznej – bombą chlorową zaatakowano lokalny szpital – według doniesień zginęło co najmniej 70 osób, a setki są ranne. „Syryjscy rebelianci” natychmiast o atak oskarżyli wojsko Bashara al Assada – strona syryjska i Rosja szybko temu zaprzeczyły. Mamy więc dwie sprzeczne ze sobą relacje i jak zawsze w takiej sytuacji, warto jest podnieść pytanie – cui bono? Kto na tym ataku najwięcej skorzystał? Przyjrzyjmy się tłu całej sytuacji i wyciągnijmy wnioski.

Trump zapowiada wycofanie się z Syrii

4 kwietnia Donald Trump zapowiedział, że w niedługim czasie ma zamiar wycofać wojska amerykańskie z Syrii:

„Chcę wojsko wycofać, chcę naszych żołnierzy sprowadzić z powrotem do domu, chcę zacząć odbudowę naszego kraju. Trzy miesiące temu koszty wojen na Bliskim Wschodzie ostatnich 17 lat przekroczyły 7 bilionów dolarów. Nie zyskaliśmy na tym nic, NIC.”

Atak chemiczny

Dosłownie cztery dni po przemówieniu Trumpa zapowiadającym wycofanie wojsk amerykańskich z Syrii nastąpił atak z użyciem broni chemicznej we Wschodniej Gucie. Skąd my to znamy? Czy ten scenariusz przypadkiem nie jest powtórką sytuacji sprzed kilku lat, kiedy to broni chemicznej użyto zaraz po tym, jak Barack Obama wyznaczył swoją linię na piasku, po przekroczeniu której Ameryka będzie musiała dokonać interwencji?

„Wiele ofiar, w tym kobiety i dzieci, bezmyślnego ataku CHEMICZNEGO w Syrii. Cały obszar jest zamknięty i otoczony przez Armię Syryjską, przez co jest kompletnie niedostępny dla świata zewnętrznego. Prezydent Putin, Rosja i Iran są odpowiedzialne za wspieranie zwierzęcia Assada. Poniosą dużą cenę. Otwórzcie obszar natychmiast dla pomocy medycznej i w celach weryfikacji. Kolejna katastrofa humanitarna popełniona bez jakiegokolwiek powodu. CHORE!”

Jakie istotne informacje możemy wyłuskać z tych tweetów?

  1. Prezydent Donald Trump wini za atak Putina, Iran i Assada.
  2. Obszar na którym doszło do ataku jest „zamknięty„, „otoczony” i „kompletnie niedostępny dla świata zewnętrznego„.
  3. Trump apeluje: „otwórzcie obszar natychmiast w celu weryfikacji” potwierdzając tym samym, że jego oskarżenia oparte są na przypuszczeniach a nie na dowodach – że twierdzenie, że ataku dokonały siły syryjskie jest niezweryfikowane.
  4. Donald Trump chce by na obszar ataku wpuścić osoby, które sprawdziłyby prawdziwość przypuszczeń.

Atak na bazę powietrzną

Do tego punktu mamy konflikt między dwiema stronami: USA vs Syria+Rosja+Iran. Wtedy nagle na scenę pcha się państwo, które udaje, że w żadnej wojnie nie uczestniczy, dąży do pokoju, jest tylko biernym obserwatorem konfliktu – Izrael:

Izraelscy urzędnicy: Stany muszą zbombardować Syrię.

Minister ds Strategicznych i Bezpieczeństwa Publicznego Izraela – Gilad Erdan wezwał publicznie Donalda Trumpa do rozpoczęcia kolejnych ataków na wojska syryjskie. Wtórował mu w tym Minister Konstrukcji – Yoav Gallant:

„Assad jest aniołem śmierci i świat byłby lepszy bez niego”

Niedługo potem, dokładnie tak jak chcieli czołowi izraelscy politycy, zbombardowano bazę powietrzną w centralnej Syrii. Początkowo informowano, że dokonały tego siły amerykańskie, jednak Pentagon szybko temu zaprzeczył. Kto więc dokonał ataku?

Izrael. Jak zawsze – Izrael.

W zbombardowanej bazie powietrznej stacjonowały siły Iranu i Rosji – Izrael jednak nie miał oporów przed ryzykowaniem wszczęcia konfliktu, który mógłby rozpocząć III Wojnę Światową – bo Izrael i jego ciemne elfy ze służb, od dawna dokładnie do tego dążą.

ISIS wtóruje Izraelowi

Zaraz po zbombardowaniu przez siły izraelskie syryjskiej bazy powietrznej do ataku drogą naziemną przystąpili bojownicy Państwa Islamskiego. Oy vey, co za zbieg okoliczności, zupełnie jakby było to skoordynowane działanie! Dlaczego ISIS i Izrael zdają się współpracować?

Z tego samego powodu, z jakiego ISIS nigdy nie zaatakowało Izraela, a kiedy raz przez pomyłkę uderzyli w stacjonujące na Wzgórzach Golan izraelskie jednostki obronne natychmiast wystosowali przeprosiny. Wiąże się to też z tym, dlaczego Amerykanie stacjonowali na terenach kontrolowanych przez ISIS, a nawet ewakuowali dowódców Państwa Islamskiego z ziem odbijanych przez wojska syryjskie. Wreszcie i z tego powodu, z jakiego to państwa zachodnie dostarczały broń ISIS.

ISIS = Israeli Secret Intelligence Service

Połącz kropki

Ktokolwiek dokonał ataku bombą chemiczną we Wschodniej Gaucie zrobił to po to, by Stany Zjednoczone nie wycofały się z Syrii – a więc podjął działania kompletnie sprzeczne z interesami Assada i jego sojuszników. Kiedy więc nie wiadomo, kto jest sprawcą, warto jest patrzeć cui bono – kto czerpie ze zdarzenia największe korzyści.

W niedawnym przemówieniu Donald Trump powiedział, że 17 lat wojny na Bliskim Wschodzie kosztowało Amerykę 7 bilionów dolarów i nic dobrego z tego nie wynikło. Zniszczono doszczętnie kraje, zabito miliony ludzi, zrujnowano cały region – i tylko jeden gracz na tym zyskał – ten sam, który udaje, że w żadnej wojnie nie uczestniczy, choć według samego Netanyahu zbombardował Syrię już ponad tuzin razy. Ten sam, który najbardziej protestował kiedy USA i Rosja podpisały traktat pokojowy. Ten sam, który odgrażał się, że zbombarduje pałac Assada.

Czego na temat wojny w Syrii możemy dowiedzieć się z Wikileaks?

W 2012 roku, czyli w czasie kiedy Hillary Clinton sprawowała funkcje Sekretarza Stanu u boku Baracka Obamy w prywatnej wiadomości wskazała ona dokładnie w czyim interesie leży wojna w Syrii i obalenie sprawującego tam władzę Baszara al-Assada:

„Najlepszym sposobem pomocy Izraelowi w uporaniu się z wzrastającymi możliwościami nuklearnymi Iranu, byłoby wsparcie ludności syryjskiej w obaleniu reżimu Bashara Assada”

„To, czego izraelscy przywódcy wojskowi naprawdę się obawiają – a o czym nie mogą mówić – to możliwość utraty nuklearnego monopolu”.

Izrael i jego partnerzy z MI6 i CIA mieli motyw, by dokonać ataku chemicznego na syryjskiej ludności, kolejny to już raz prowokując wojnę. Ten atak chemiczny, tak samo jak poprzedni – w którym, jak twierdzi Seymour Hersh, syryjskim „rebeliantom” sarin dostarczyła była Sekretarz Stanu – Hillary Clinton – był fałszywą flagą. Dlatego zaraz potem czołowi politycy izraelscy wzywali Amerykę do zbombardowania Syrii, a kiedy Donald Trump poinformował o chęci weryfikacji tego, kto tak naprawdę ataku dokonał – sami zbombardowali kluczową dla sojuszników Assada bazę powietrzną.

Tylko Izrael może w ciągu jednego tygodnia, otworzyć ogień do pokojowo protestujących, nieuzbrojonych cywilów, zabijając 31 osób i raniąc tysiące, zbombardować Syrię i Strefę Gazy i podżegać Amerykę do wszczęcia kolejnej wojny – jednocześnie strugając niewiniątko, „biernego obserwatora” i „wieczną ofiarę„.