Media Polityka Polska

Kto się odsłonił po publikacji raportu Łukasza Bugajskiego?

Przy okazji głośnej sprawy Łukasza Bugajskiego, który napisał dwuczęściowy raport na temat założyciela fundacji From The Depths – Jonnego Danielsa wiele osób publicznych i prawicowych mediów uchodzących za niezależne, pokazało w sposób nie pozostawiający złudzeń, gdzie leży ich lojalność. Nie poświęciły one rubryczek na poinformowanie swoich czytelników o tym, że według słów Łukasza Bugajskiego od momentu publikacji raportu stracił on cztery kontrakty ze spółkami Skarbu Państwa, że dwukrotnie przebito mu opony, wielokrotnie wysyłano pogróżki, że wreszcie podpalono jego samochód. Zamiast tego murem stanęli w obronie Danielsa – podnieśli krzyk oburzenia, że jak to tak można wypytywać o przeszłość i motywy, przecież to antysemityzm i rosyjska agentura! Zaczęli wznosić hymny pochwalne na cześć Danielsa, tak podniosłe, że Ave Maria mogło się poczuć zagrożone, tak słodkie, że aż lukier się sączył spomiędzy literek:

Zauważcie, że nikt z nich nie podważa prawdziwości raportu Łukasza Bugajskiego – w ogóle się do niego nie odnoszą merytorycznie!

Tak oto wszystkie te gazety, portale i dziennikarze odkryli przed czytelnikami swe karykaturalne oblicze – pokazali, że są zaprzeczeniem tego, za kogo się podają. Oni nie tylko nie zadają istotnych pytań, ale próbują zniszczyć tych, którzy prawdziwą pracę dziennikarza wykonują za nich. Tak łatwo i zgodnie zarzucają innym obcą agenturę, że może warto te zarzuty odbić w ich stronę?